Kołysanie się. Machanie dłońmi. Podskakiwanie. Kręcenie się wokół własnej osi. Układanie przedmiotów w określony sposób. Pocieranie materiału między palcami. Powtarzanie tego samego dźwięku albo fragmentu piosenki.

Rodzic patrzy i czasami zastanawia się:

„Dlaczego on to robi?”
„Czy powinnam go powstrzymać?”
„Czy terapia nie powinna sprawić, żeby przestał?”

Niekoniecznie.

Bo zachowanie, które z perspektywy dorosłego może wyglądać na dziwne, bezcelowe czy niepotrzebne, dla dziecka może pełnić bardzo konkretną i ważną funkcję.

I właśnie dlatego warto najpierw zrozumieć, czym jest stimming.

Co to właściwie jest stimming?

Słowo „stimming” pochodzi od angielskiego self-stimulatory behaviour i oznacza powtarzalne zachowania lub ruchy dostarczające określonych bodźców. Coraz częściej mówi się o nich również jako o zachowaniach samoregulacyjnych.

Co ciekawe, stimmujemy właściwie wszyscy.

Ktoś podczas stresującej rozmowy klika długopisem. Ktoś inny kręci włosy wokół palca, porusza nogą pod stołem albo bawi się pierścionkiem.

U osób autystycznych stimming może być jednak znacznie bardziej widoczny, intensywny i ważniejszy dla regulacji. Powtarzalne ruchy i zachowania należą również do charakterystycznych cech spektrum autyzmu. NICE wymienia m.in. machanie rękami, kołysanie ciałem, obracanie się czy powtarzalną zabawę. 

Stimming może dotyczyć różnych zmysłów.

Dziecko może machać rękami, podskakiwać, kołysać się albo kręcić. Może wpatrywać się w wirujące przedmioty lub światło. Może pocierać określoną fakturę, wąchać przedmioty, żuć je, nucić, wydawać dźwięki albo wielokrotnie powtarzać słowa czy fragmenty wypowiedzi.

Nie istnieje jeden „autystyczny stim”. Każde dziecko może robić to inaczej. 

Ale po co dziecko to robi?

I tutaj dochodzimy do najważniejszego.

Stimming może mieć funkcję.

Może pomagać dziecku regulować pobudzenie, radzić sobie ze stresem albo dostarczać przyjemnych doznań sensorycznych. Może również być sposobem wyrażania emocji – i wcale nie tylko tych trudnych.

Dziecko może machać rękami, kiedy jest przeciążone.

Ale może robić dokładnie to samo, kiedy jest absolutnie zachwycone.

Może kołysać się, ponieważ próbuje się uspokoić.

Ale może też kołysać się dlatego, że po prostu bardzo lubi to odczucie.

Dlatego nie możemy zobaczyć zachowania i automatycznie przypisać mu znaczenia. Trzeba zobaczyć dziecko i kontekst. National Autistic Society podkreśla właśnie różnorodność funkcji stimmingu: od regulacji emocji i sensoryki po ekspresję radości. 

„Przestań machać rękami”

Przez lata część podejść terapeutycznych koncentrowała się na ograniczaniu zachowań, które sprawiały, że dziecko wyglądało „bardziej autystycznie”.

Dzisiaj coraz częściej zadajemy inne pytanie.

Nie: „Jak sprawić, żeby dziecko przestało?”

Tylko: „Dlaczego dziecko właśnie teraz tego potrzebuje?”

Jeżeli pięciolatek zaczyna intensywnie kołysać się w głośnej sali pełnej ludzi, samo zatrzymanie kołysania nie sprawi przecież, że hałas przestanie być dla niego trudny.

Możemy natomiast sprawdzić, czy potrzebuje ciszy, przerwy, mniejszej liczby bodźców albo możliwości odejścia w spokojniejsze miejsce.

NICE zaleca uwzględnianie indywidualnej wrażliwości sensorycznej dzieci autystycznych oraz modyfikowanie środowiska, m.in. pod kątem hałasu, światła czy przestrzeni. Przy zachowaniach trudnych zaleca też szukanie przyczyn, takich jak problemy komunikacyjne, lęk, ból, zmiany rutyny czy przeciążające środowisko. 

Czy zatem nigdy nie należy przerywać stimmingu?

Nie. I tutaj potrzebujemy zdrowego rozsądku.

Nie każdy stim jest obojętny.

Jeżeli dziecko uderza głową o ścianę, gryzie własne ciało, rozdrapuje skórę, wyrywa włosy albo zachowanie w inny sposób prowadzi do urazu, oczywiście musimy zareagować.

Podobnie wtedy, gdy zachowanie poważnie uniemożliwia dziecku funkcjonowanie albo zagraża innym.

Ale nawet wtedy celem nie powinno być po prostu: „zakończyć stim”.

Najpierw próbujemy odpowiedzieć na pytanie: jaką potrzebę dziecko w ten sposób realizuje?

Jeżeli zachowanie jest niebezpieczne, szukamy bezpieczniejszego sposobu dostarczenia podobnego bodźca lub regulacji i jednocześnie sprawdzamy przyczynę wzrostu napięcia. Takie podejście rekomenduje również National Autistic Society. 

Stimming może być informacją

To jedna z rzeczy, które bardzo chciałabym przekazać rodzicom.

Zamiast patrzeć na stimming wyłącznie jak na zachowanie do wyeliminowania, można potraktować go jak małe okienko, przez które zaglądamy do układu nerwowego dziecka.

Jeżeli nagle pojawia się go znacznie więcej, warto się zastanowić:

Co wydarzyło się chwilę wcześniej?

Czy jest głośno?

Czy coś się zmieniło?

Czy dziecko czeka i nie wie, co będzie dalej?

Czy jest podekscytowane?

Czy jest zmęczone?

Czy próbuje się uspokoić?

Czy może czegoś potrzebuje, ale nie potrafi nam tego jeszcze zakomunikować?

To nie oznacza, że każdy stim świadczy o problemie. Czasami odpowiedź brzmi po prostu:

„Bo to jest przyjemne”.

I to też jest wystarczający powód.

Jak podchodzimy do tego w Połącz Kropki?

W naszym przedszkolu nie chcemy uczyć dzieci, że muszą wyglądać i zachowywać się „bardziej typowo”, żeby zasłużyć na akceptację.

Chcemy natomiast pomagać im coraz lepiej rozumieć własne ciało, emocje i potrzeby oraz znajdować bezpieczne sposoby regulacji.

Dlatego obserwujemy.

Szukamy funkcji zachowania.

Patrzymy, kiedy się pojawia i co je poprzedza.

Dostosowujemy środowisko.

A jeśli określony sposób stimmingu jest dla dziecka bezpieczny i pomaga mu się regulować, nie widzimy powodu, żeby przerywać go tylko dlatego, że komuś z boku wydaje się „dziwny”.

Bo terapia dziecka w spektrum nie powinna polegać na trenowaniu go, żeby wyglądało na mniej autystyczne.

Powinna pomagać mu komunikować potrzeby, rozwijać samodzielność, budować relacje, poznawać siebie i funkcjonować w świecie bez konieczności ciągłej walki z własnym układem nerwowym.

Zanim powiesz „przestań”…

…spróbuj przez chwilę poobserwować.

Może te machające dłonie właśnie mówią:

„Ale się cieszę!”

Może kołysanie mówi:

„Jest tutaj dla mnie trochę za dużo”.

Może powtarzany dźwięk pomaga:

„Tak się uspokajam”.

A może dziecko po prostu mówi swoim ciałem:

„To jest przyjemne. Lubię tak.”

Nie każde zachowanie dziecka w spektrum trzeba naprawiać.

Czasami najpierw trzeba je zrozumieć.

I właśnie od tego staramy się zaczynać w Połącz Kropki.

Źródła:

Artykuł opracowano na podstawie aktualnych materiałów National Institute for Health and Care Excellence (NICE) dotyczących rozpoznawania oraz wspierania dzieci i młodzieży autystycznej oraz materiałów National Autistic Society dotyczących powtarzalnych zachowań i stimmingu. 

National Autistic Society – Repeated movements and behaviour (stimming)
NICE – Autism spectrum disorder in under 19s: support and management

Przeczytaj również

Kontakt

Nasza placówka została przygotowana z największą dbałością o komfort i bezpieczeństwo dzieci. Lokal spełnia wszystkie wymogi architektoniczne, sanitarne oraz przeciwpożarowe, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oświatowego i wytycznymi dla obiektów terapeutycznych.

Gwarantujemy dzieciom higieniczne warunki pobytu, stały nadzór opiekuńczy oraz bezpieczną i przemyślaną organizację przestrzeni, sprzyjającą rozwojowi i wyciszeniu.

Masz pytania? Chcesz umówić się na spotkanie adaptacyjne lub dowiedzieć się więcej o naszej ofercie? Jesteśmy do Twojej dyspozycji!

Połącz Kropki |
ul. Komorowska 48A, Nadarzyn

Tel.: +48 660 482 079
E-mail: biuro@polaczkropki.eu
Godziny otwarcia: Poniedziałek - Piątek | 8.00 - 16.00

Połącz Kropki | Terapeutyczny Punkt Przedszkolny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.